Kategorie
Filmy

„Czarny krab” (2022) – czarno to widzę

Netflix zachęcił mnie do obejrzenia szwedzkiego filmu „Czarny krab” (tytuł oryginalny: „Svart Krabba”) pokazując go wysoko w rankingu popularności. Czy to dobry film? Czy warto go obejrzeć? Moim zdaniem: nie. A oto powody.

Pomysł jest przeciętny. Mamy postapokaliptyczny świat, targany jakąś wojną. W sumie prawie nic nie wiemy: kto z kim walczy, o co, jakie są zniszczenia, ile osób przetrwało itd. Śledzimy losy głównej bohaterki (Noomi Rapace jako Caroline Edh), którą jest kobieta za wszelką ceną próbująca odnaleźć swoją córkę. Caroline zostaje zwerbowana do tajnej misji: sześcioosobowa grupa próbuje przebyć na łyżwach zamarznięty archipelag. Muszą dostarczyć do bazy dowództwa tajemniczą przesyłkę.

Jak się łatwo domyślić, nie wszyscy przeżyją tę wycieczkę. No i po drodze dowiedzą się, co jest w owej supertajnej przesyłce. Pojawią się konflikty wewnątrz zespołu, sprzeczne interesy. Jak się to zakończy? Nie będę spoilerował – możesz dowiedzieć się oglądając. Choć odradzam seans.

Film mnie nie wciągnął. Fabuła niestety wydaje się nie mieć większego sensu. Trochę poznajemy historie głównych bohaterów i ich motywacje, ale tylko trochę. Najwięcej wiemy o Caroline, byłej panczenistce, której nie brakuje desperacji i determinacji. Osobiście nie przepadam za Noomi Rapace, choć wiem, że ma swoich fanów. Uważam, że ma „betonową” twarz i beznadziejną mimikę. Nie podobała mi się w filmie „Obcy: Przymierze”, nie zrobiła na mnie wrażenia w „Czarnym krabie”.

Film nie trzyma w napięciu. Fabuła jest przewidywalna. Zakończenie też niezbyt zaskakujące.

„Czarny krab” to obraz o żołnierzach i ich trudnych wyborach podczas wojny. Muszą wybierać między ślepym wykonywaniem rozkazów a zdrowym rozsądkiem, etyką i moralnością. Zamysł autora był dobry, ale zabrakło wykonania. Nie potrafiłem utożsamić się z którymkolwiek z bohaterów, ich los był mi obojętny. A nie o to przecież chodzi.

Krótko: odradzam oglądanie. Szkoda tych prawie dwóch godzin życia. Jest mnóstwo lepszych filmów i seriali, którym warto dać szansę.

Autor: Paweł Krzyworączka

Jestem właścicielem bloga krzyworaczka.pl.
Lubię sport. Więcej o mnie znajdziesz tutaj: krzyworaczka.pl/o-mnie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *