Kategorie
Sport i rekreacja

Jak poszedł mi debiut na 5,7 km w Grand Prix Krakowa w biegach górskich (GPK) 2022/2023

Grand Prix Krakowa w biegach górskich lubię z kilku powodów. Pierwszy: trasy. Lasek Wolski wymiata. Mamy fajne górki w środku Krakowa. Drugi: mam blisko. Trzeci: jest to cykl biegowy, dzięki czemu można się poprawiać, porównywać wyniki, no i niejako premiowana jest systematyczność.

W poprzednich dwóch edycjach startowałem na dystansie 11,6 km. Tym razem postanowiłem spróbować sił na krótszej trasie (5,7 km). Dlaczego? O powodach pisałem tutaj.

Trasa GPK 5,7 km w Lasku Wolskim w Krakowie
Pętla GPK na dystansie 5,7 km. Kolory na trasie symbolizują moje tempo biegu: od niebieskiego (najwolniej), przez zielony i żółty, do czerwonego (najszybciej).

Mój Tomek (syn) startował w biegu na 3,7 km, a Piotr (brat) w nordic walking na tym samym dystansie.

Etap #1 z 5: 6 listopada 2022 – Wielkie Otwarcie GPK

Dla mnie sezon biegowy kończy się krakowskim półmaratonem, ale w ostatnich latach staram się biegam przez całą zimę. Smog w Krakowie i okolicach w tym sezonie okazał się nieco łaskawszy i nawet ani razu nie odpaliłem bieżni mechanicznej (trzeba będzie ją sprzedać). Ledwo odsapnąłem po „połówce”, a tu – jak co roku – pierwszy etap GPK.

Choć byłem po małym roztrenowaniu, to na początku listopada miałem jeszcze jakąś formę posezonową. Wykręciłem czas 33 minuty i 7 sekund. Dało to 48 miejsce na 180 osób, które ukończyły (płci obojga). Czyli 26,7 %. Wow, nieźle (jak na mnie).

Paweł biegnie pod górkę w lesie
Cisnę pod górę. Łapię powietrze jak karp wyjęty z wody. (6.11.2022). (zdjęcie: Wojciech Matusik)

Mój syn nie pobiegł w pierwszym etapie. Trochę się zagapiliśmy. Wziął jednak udział w pozostałych 4 biegach i został sklasyfikowany w generalce.

Piotr także nie wystartował w pierwszym etapie.

Etap #2 z 5: 4 grudnia 2022 – Bieg Mikołajkowy GPK

W grudniu było oczywiście już chłodniej, co widać po stroju Piotra na zdjęciu poniżej. Trzeba jednak przyznać, że w tym roku pogoda nas rozpieszczała i nie mogliśmy narzekać podczas każdego z etapów GPK.

Piotr Krzyworączka podczas nordic walking GPK 2022 w Krakowie
Ale piękne ujęcie! Piotr napiera z kijkami. (4.12.2022. Zdjęcie: Jakub Kijak)
Tomasz Krzyworączka biegnie w Lasku Wolskim
Tomek grzeje ostro na trasie 3,7 km. (4.12.2022). (Zdjęcie: Jakub Kijak)

Tomek pobiegł świetnie! Pierwszy jego start w Grand Prix Krakowa w biegach górskich i od razu bardzo wysoka lokata. Był 60. na 190 osób, które ukończyły bieg, natomiast w swojej kategorii wiekowej (M12) zajął 6 miejsce na 26 chłopców. Jego czas: 19m 39s.

Piotr w nordicu był 10 na 26 startujących z czasem 28m 1s.

Uzyskałem prawie identyczny czas jak podczas pierwszego etapu, tj. 33m 10s. Zająłem 46 miejsce na 182 uczestników i uczestniczek (czyli 25,3 %). Byłem zadowolony z wyniku.

Etap #3 z 5: 8 stycznia 2023 – Bieg Noworoczny GPK

Trzeci etap był już w styczniu 2023. Znowu wystartowaliśmy w trzech, tj. Piotr, Tomek i ja.

Tomek Krzyworączka na starcie biegu
Tomek szykuje się do startu na 3,7 km (nr 415). Nie wygląda na zbyt zestresowanego. (zdjęcie: Paweł Krzyworączka)

Tym razem Tomasz pobiegł jeszcze szybciej niż poprzednio: 19m 10s (poprawił się o prawie pół minuty). Zajął 45 miejsce na 178 finiszerów, a w swojej kategorii M12 był 5 na 32 chłopaków.

Piotr uzyskał w nordic walking czas 27m 34s (też poprawa o prawie pół minuty) i był 7 na 20 uczestników.

Mi biegło się dość ciężko tego dnia. Na przełomie roku nie dysponuję zbyt wysoką formą – raczej skupiam się na treningu siłowym. Mój wynik to 33m 39s, czyli prawie pół minuty gorzej niż poprzednio. Miejsce: 54 na 185 (29,2 %). Dramatu nie było, ale też bez wielkich powodów do radości.

Etap #4 z 5: 5 lutego 2023 – Bieg Karnawałowy GPK

Lutowy etap znowu przywitaliśmy w komplecie rodziny Krzyworączków.

Piotr z uśmiechem maszeruje
Piotr szczęśliwy jak na jakiejś imprezie. Ach, te endorfiny. (zdjęcie: Michał Loska).

Piotr regularnie jak w zegarku: 27m 35s vs. 27m 34s miesiąc wcześniej. Dało mu to miejsce 7 na 22.

Tomaszek ledwo zipie pod górkę
Tomek ciśnie pod górę. Ledwo dycha, ale nie odpuszcza. Moja krew 😉 (zdjęcie: Michał Loska).

Tomek niestety był po chorobie. Pobiegł, ale ostrożnie. By zostać sklasyfikowanym w generalce, chciał ukończyć minimum 4 z 5 etapów – stąd decyzja o udziale. Wykręcił najsłabszy swój czas w tej edycji: 22m 3s.

A u mnie? Stabilnie, czyli średnio – zimowo. Tym razem 33m 42s i 43 miejsce na 144 osoby, które ukończyły (29,9 %).

Etap #5 z 5: 5 marca 2023 – Wielki Finał GPK

Nadszedł finał. Miałem już za sobą udział w 4 etapach, więc piąty bieg mógł oznaczać dla mnie ewentualną poprawę pozycji. Natomiast Piotr i Tomek do tej pory ukończyli po 3 edycje, więc musieli wziąć udział w finale, by zostać skalsyfikowanym w całym cyklu i dostać pamiątkowy medal.

Start biegu w lesie
Start biegu na 3,7 km. Tomek w czołowej grupie. Zawsze mu radzę, by startował z czuba, bo nie będzie musiał na trasie aż tyle się przepychać, by przejść do przodu. (zdjęcie: Anna Kaczmarz)

Tomek uzyskał najlepszy swój czas z całego cyklu: 18m 56s i zajął w swojej kategorii 8 miejsce (na 30 chłopców).

Piotr także finiszował z przytupem i z czasem 26m 43s znacznie się poprawił. Uplasował się na 8 pozycji (6. wśród mężczyzn).

Scena walki
Ha, ale fajne zdjęcie! Jestem na czele stawki. Wygląda, że prowadzę 😉 Nie jestem mistrzem zbiegów, ale jakoś sobie radzę. (zdjęcie: Jakub Kijak).

A ja? Średnio. Nie miałem zbyt dobrego dnia. 34m 7s to najgorszy mój wynik w cyklu. Miejsce adekwatne: 60 / 163 (36,8 %).

Klasyfikacja generalna

Podczas GPK liczą się cztery najlepsze wyniki z pięciu biegów. Aby zostać sklasyfikowanym w generalce, musisz ukończyć minimum 4 z 5 etapów. Spełniliśmy to kryterium: Piotr (4), Tomek (4) i ja (5).

W nordic walking na dystansie 3,7 km Piotr finalnie zdobył 338 na 400 możliwych punktów i zajął wśród mężczyzn 6 miejsce na 22 sklasyfikowanych (czyli 27,3 %). Gratulacje, bracie!

Tomek w biegu górskim na dystansie 3,7 km osiągnął 51 miejsce na 185 mężczyzn (27,6 %). A w swojej kategorii wiekowej M12 uzyskał 339 punktów, co dało mu 7 miejsce na 42 skalsyfikowanych (16,7 %). Rewelacyjny debiut, synu. Brawo!

Paweł Krzywy Krzyworączka na mecie biegu górskiego
Na mecie ostatniego etapu. Gęba się cieszy, bo i wynik ogólnie zacny (jak na mnie oczywiście). (zdjęcie: ktoś nieznajomy moim telefonem).

Mój pierwszy występ w GPK na dystansie 5,7 km także świetnie się udał. Uzyskane wyniki dały sumę 244 pkt i 33 miejsce na 174 facetów (19 %). W mojej kategorii wiekowej M40 byłem 15 / 55 (27,3 %).

Porównując moje tegoroczne wyniki na dystansie 5,7 km z wynikami z dwóch poprzednich lat na 11,6 km wydaje się, że poczyniłem jakiś gigantyczny postęp. Na dłuższym dystansie uzyskałem 48 i 38 %, a teraz świetne 19 %. To jednak błędna interpretacja. Dlaczego? Powód jest prozaiczny: im dłuższy dystans, tym mocniejsi zawodnicy. Po prostu na krótszej trasie startuje więcej, powiedzmy, przypadkowych osób. Czyli takich, które mniej lub krócej biegają, czasem nawet debiutują w jakimkolwiek biegu. Stąd procentowo aż taka różnica w moich wynikach.

Nie zmienia to faktu, że z roku na rok nieco się poprawiam. Oby tak dalej. Wiem, że nie będzie to trwało wiecznie. Lata robią swoje i za jakiś czas zacznie się zjazd z wynikami w dół. Jednak biegam nie dla wyników, a dla samej radości z tejże aktywności. Którą wręcz uwielbiam. I nie zamierzam kończyć swojej kariery biegacza – amatora na 8. sezonie.

A co za rok na GPK? Jeszcze nie mam planu. Opcje widzę trzy do wyboru:

  • Zrobić drugi raz 5,7 km, by mieć porównanie rok do roku.
  • Wrócić do 11,6 km i zobaczyć, czy stałem się lepszym góralem.
  • Przejść na kolejny poziom, czyli wystartować na 23,2 km. Biegam coraz więcej i na dłuższych dystansach, więc ta opcja wydaje się dla mnie ewolucyjnie naturalna.

Czas pokaże, na co ostatecznie się zdecyduję. Ale na pewno wystartuję w GPK 2023 / 2024!

Autor: Paweł Krzyworączka

Jestem właścicielem bloga krzyworaczka.pl.
Lubię sport. Więcej o mnie znajdziesz tutaj: krzyworaczka.pl/o-mnie

W odpowiedzi na “Jak poszedł mi debiut na 5,7 km w Grand Prix Krakowa w biegach górskich (GPK) 2022/2023”

Świetnie to opisałeś i super zdjęcia poznajdywałeś 🙂 Rok po roku GPK w Biegach Górskich daje motywację żeby trenować i startować w zimie. Jest jakaś magia w tym miejscu, i dlatego po zakończeniu danej edycji już się myśli o kolejnej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *