Kategorie
Muzyka

Sepultura „Bestial Devastation” – mocne początki

1+

Dziś jedna z moich ulubionych kapel: Sepultura. Jeśli miałbym podać 3 zespoły, które najbardziej kocham i które najbardziej mnie ukształtowały muzycznie, to będzie wśród nich właśnie ta brazylijska kapela. Za najlepszą płytę Sepci uważam Arise – przesłuchałem ją setki razy, znam każdy dźwięk. Zresztą słucham ich od dzieciaka.

Kiedyś koleżanka chciała mnie zagiąć i powiedziała: „Ale tego nie skumasz, co to za kawałek. Oto fragment: kozide” (piszę tak, jak powiedziała). Nie musiałem myśleć nawet sekundy. „Ekos in de akczul trajb…” – odpowiedziałem, a raczej zanuciłem kawałek „Nomad” z płyty „Chaos A.D.”. Po prostu obsesja.

Początki Sepultury były dość mroczne i surowe. Posłuchaj mini-albumu „Bestialska Dewastacja” (z ang. Bestial Devastation):

Mocne, surowe dźwięki. Bardzo niedoceniony materiał, choć uważam, że już wtedy zdradzali nietuzinkowy talent muzyczny. Ucztujta.

Przyznam, że zacząłem słuchać brazylijskich wymiataczy od innej płyty („Arise”), a „dewastację” odkryłem kilka lat później.

1+

W odpowiedzi na “Sepultura „Bestial Devastation” – mocne początki”

Ja też należę do fanów Sepultury i słucham od wielu lat.
Razem z bratem i kumplem byliśmy dawno temu na ich koncercie, kiedy promowali też świetną płytę ROOTS. Szkoda, że nie są ponadczasowi, jak niektóre kapele, ale te płyty które wspólnie stworzyli można słuchać na okrągło. Tylko tyle i aż tyle 🙂

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *